Kanał RSS
Najczęściej komentowane
1. Mrówa-punkówa
2. Złam prawo - fragment części II
3. Xenna na ekranie
4. Xenna - alternatywne zakończenie
5. Chaos i świńska skóra
6. Od Absyntu do Zarazy
7. Disorder i ja
8. Spotkanie autorskie we Wrocławiu
9. Sylwia
10. Bomba w windzie - nowe propozycje okładek
Strony partnerskie
Crass Zbuntowane Życie Penny Rimbaud
Gazeta Literacka
Kwartalnik Literacki Wyspa
Melanże z żyletką
Najlepsze przewodniki
No Future Book Śmierć Książki
Notes Wydawniczy
Rynek Książki
Urządzenia biurowe
Witold Horwath
Wydawnictwo Jirafa Roja
Wydawnictwo Primavera
Wydawnictwo Jirafa Roja
 
Strona Łukasza Gołębiewskiego

Witam Was na mojej stronie, którą redaguję wspólnie z Wami - moimi czytelnikami. Strona powstała w styczniu 2007 roku i początkowo wyłącznie poświęcona była powieści "Xenna moja miłość". Od tamtej pory odwiedziło ją ponad milion osób! Nigdy nie spodziewałem się takiego zainteresowania, dziękuję Wam za to.

W dziale komentarze staram się na bieżąco pisać o tym, co mnie obchodzi. W galeriach znajdziecie moje fotki, w tym możliwie pełną dokumentację spotkań autorskich. Są tu też recenzje, wywiady oraz rozmaite aktualności - zarówno te od wydawcy - o moich książkach, jak i wszelkie inne, także te, które sami nadsyłacie. Od jakiegoś czasu prowadzę też na tej stronie leksykon alkoholi, co pozwala mi dzielić się z wami moją pasją do odkrywania nie tylko nowych miejsc i nowych ludzi, ale także nowych smaków.

Pozostańcie w buncie!

Do zobaczenia na koncertach i spotkaniach autorskich. 

Aktualności
Wtorek, 24 Stycznia, 2012
Premiera już 27 stycznia!
wydawca

27 stycznia do księgarń trafi nowa powieść Łukasza Gołębiewskiego pt. "Krzyk kwezala", zupełnie inna niż wcześniejsze, jest powieścią historyczną, jej akcja rozgrywa się w 1521 roku, Hiszpanie oblegają stolicę Azteckiego imperium. Książka ukazuje się pod honorowym patronatem ambasady Meksyku, w twardej oprawie, ma 258 stron, kosztuje 29 zł. Niebawem spotkania promocyjne - tak wygląda plakat promujący książkę.

Więcej...
Komentarze (1) Skomentuj
Poniedziałek, 16 Stycznia, 2012
"Krzyk Kwezala" pod honorowym patronatem Ambasady Meksyku
wydawca

Mamy przyjemność poinformować, iż Ambasada Meksyku w Polsce objęła honorowym patronatem publikację książki Łukasza Gołębiewskiego "Krzyk kwezala".
Wśród patronów są także: Interia.pl, TVP Historia, "Mówią Wieki", restauracja Dos Tacos, "Gazeta Studencka" i "Magazyn Literacki KSIĄŻKI". 

Więcej...
Skomentuj
Poniedziałek, 16 Stycznia, 2012
Nowość w Jirafa Roja
wydawca

"Przewrotka" Jacka Wangina to zbiór dziewięciu opowiadań współczesnych, których bohaterowie zmagają się z rzeczywistością "postawioną na głowie" albo sami tworzą piekiełko codzienności. Zderzają się o siebie w sytuacjach rodzinnych, zawodowych, małżeńskich, często błądząc we mgle odpustowej, jedynej słusznej religii, podczas gdy życie ochoczo weryfikuje ogólnie przyjęty system wartości. Bohaterowie "Przewrotki" próbują lawirować i kreować świat podług własnych przyjemności, lęków i fobii, co zwykle wychodzi na opak.
Forma opowiadań chroni je przed wszelkimi odmianami stereotypu i patosu, bo nie ma tu narzekania na życie w świecie nienajlepszym z możliwych. Szczypta ironii i groteski doprawia najsłabsze punkty zachowań poszczególnych bohaterów, co czyni lekturę łatwą i przyjemną, a przede wszystkim kusi do zdrowej refleksji o naszym tu i teraz.
Książkę już można zamawiać w wydawnictwie Jirafa Roja w cenie 25 zł.

Więcej...
Skomentuj
Niedziela, 15 Stycznia, 2012
Guernica y Luno w Słupsku
nadesłane

Na jeden charytatywny koncert reaktywuje się legenda sceny H/C anarchopunk - Guernica y Luno. Dochód z imprezy przeznaczony zostanie na leczenie i rehabilitację chorej Amelki Sulik. Koncert zapowiedziano na 20 stycznia w MCK Słupsk.
Program wygląda następująco: 18.00-19.00 Aggressor, 19.15-20.00 Guernica y Luno. Po 20.00 impreza przenosi się do Motor Pubu, gdzie zagra Medarth, potem melanż i after party.

Więcej...
Skomentuj
Piątek, 13 Stycznia, 2012
"Xenna" na BooksOn
wydawca

W dniach 13, 14 i 15 stycznia będzie sprzedawana na BooksOn książka "Xenna moja miłość". Cena książki to 12 zł + 6 zł koszty wysyłki. Firma BooksOn specjalizuje się w sprzedaży grupowej książek i promuje wartościową literaturę. W informacji o serwisie czytamy m.in.: My zaproponujemy Ci najciekawsze, warte uwagi książki. Dobre książki za pół ceny. Tak w skrócie można określić zasadę działania naszego serwisu.Zapraszamy do zakupów.

Więcej...
Skomentuj
Zobacz wszystkie aktualności
 
Ostatnie wpisy
Piątek, 27 Stycznia, 2012
Kartka z podróży - Zandvoort i Haarlem

W Amsterdamie trochę za mało wiało, za mało zacinał deszcz, mewy zbyt cicho mi skrzeczały nad głową, więc nie dziwcie się, że w środku zimy postanowiłem wybrać się nad morze, do Zandvoort. Tam dopiero hulał wiatr, piasek w oczy, włos rozwiany, fala wzburzona! Bilet szybką kolejką nad morze kosztuje w obie strony 10,50 euro, a jedzie się zaledwie 35 minut! W Zandvoort najpierw widzi się brzydkie bloki, ale zaraz za nimi jest dzika o tej porze roku plaża, piaszczysta i szeroka. Myślałem, że pojadę i wrócę zaraz, bo pewnie wszystko poza sezonem pozamykane, tymczasem nic podobnego! Wszystko otwarte! No to wszedłem do jednej knajpki, drugiej, trzeciej, czwartej, piątej… Szczególnie polecam rodzinną knajpę Boomerang, prawie nad samym morzem, mieli zakurzone butelki z destylatami z całego świata, a to Nemrut z Turcji, a to Jaya z Indii, a to Brugal Extra Viejo z Dominikany, pyszności palce lizać, pani właścicielka specjalnie dla mnie poszła do domu przynieść z rodzinnego barku pisco z Chile i meksykański likier w pięknej butli przypominającej głowę Azteka. Hitem wieczoru w Zandvoort jest jednak dla mnie chińska knajpa Asian Delights blisko dworca, za barem dwie śliczne Chineczki, wokół nich na krótkich nóżkach gania obrotny szef z wymodelowaną szpiczastą bródką a’la mandaryn, a w barze dziwa wszelakie, niebywale mocne (od 54 do 62 proc.), niebywale dobre bo destylowane z bambusa, z róży, z prosa, z sorgo... Zapisuję nazwy, każdy trunek był poezją dla mego wrażliwego podniebienia: Mei Kuei Le Chiew, Kao Liang Chiew, Chu Yeh, Ching Chiew i Wu Chia Pi Chiew. Od Chińczyków wyszedłem w pląsach, wiatr nagle ucichł, piasek przestał sypać w oczy, deszcz ustał, a księżyc się uśmiechnął i puścił filuternie oko. Na taki rozwój zdarzeń nie mogłem pozostać obojętnym. Wsiadłem w kolej, ale zamiast do Amsterdamu jak bilet powrotny wskazywał, pojechałem do Haarlem, zobaczyć jak nocą wygląda renesansowy Grote Markt z ogromną katedrą Grote Sint Bavokerk. A przy okazji, zupełnie mimochodem i niechcący, zajrzałem tu jeszcze do baru Trapperij la Comedie, tak mile witany, tak bogato raczony holenderskimi specjałami, a to likiery, a to bittery, a to genevery, że powrót do Amsterdamu okazał się być faktem tak nieznaczącym, że niezapamiętanym. Jak wiadomo, mózg rzeczy niepotrzebne wyrzuca z pamięci. Tylko, ze ja mam notesik. Wynika z niego, że w zanim ułożyłem się do snu odwiedziłem jeszcze cztery bary przy Dam, jednym z głównych placów Amsterdamu. Statystyka wieczoru rekordowa – 27 spróbowanych destylatów, to będzie 27 nowych haseł w leksykonie alkoholi!
Rano nie było mi tak fajnie.

Więcej...
Piątek, 27 Stycznia, 2012
Boswandeling

holenderski likier mleczny o egzotycznym smaku, jak dla mnie za słodki, ale dobry składnik koktajli. Wykorzystane owoce to przede wszystkim kokos, a także banan i guarana, zalane rumem. Moc – 15%, producentem jest firma Flügel.

Więcej...
Piątek, 27 Stycznia, 2012
..
Uwielbiam i znam ludzi do ktorych to wszystko nalezy Więcej...
Czwartek, 26 Stycznia, 2012
Gremi

wyjątkowo niedobra gruzińska brandy, ma przepalony, czy może raczej „przypalony” smak. Producent – Tiflisi Marani, moc – 40%, barwa – ciemna rdza. Jest to brandy dziesięcioletnia, producent chwali się czterema złotymi medalami na międzynarodowych wystawach… Może ja się nie znam, ale dla mnie to ona smakuje tak, jakby zalano owocowym destylatem przypaloną oponę.

Więcej...
Czwartek, 26 Stycznia, 2012
Isaiah
Poland Rocks !!! Isaiah too :D Więcej...
Czwartek, 26 Stycznia, 2012
Kartka z podróży - Amsterdam (6) w muzeach

Kilka słów o najciekawszych muzeach (o Domu Bolsa i zwiedzaniu browaru Heinekena już pisałem oraz o Kocim Muzeum, z dziwnych dziwów wartych odwiedzenia jest Muzeum Marihuany). Obleciałem ich sporo, wstępy bardzo drogie, bilety od 10 do 15 euro, nie wszystkie honorują legitymację prasową, nie wszystkie honorują Amsterdam Card, generalnie trzeba się przygotować na wydatki. Co jest najciekawsze? Absolutnie numer 1 to Muzeum Van Gogha (Van Gogh Museum), gdzie przechowywanych jest 205 obrazów i ok. 500 rysunków malarza, zdumiewa zróżnicowanie technik malarskich, barw, środków ekspresji, zainteresowań. Są tu m.in.: „Żółty dom w Arles”, „Pokój artysty w Arles”, „Jedzący kartofle”, „Pole ze stadem wron”, wiele autoportretów, jedna z wersji „Słoneczników”. Poza tym są tu obrazy malarzy, których Van Gogh inspirował oraz jego portret ze słonecznikami Paula Gauguina. Wartość tych zbiorów pozwoliłaby zapewne spłacić zadłużenie wszystkich krajów afrykańskich, świadomość tego jest co najmniej kłopotliwa. Kolejny hit to Scheepvaartmuseum – muzeum morskie, mieszczące się w dawnym arsenale z XVII wieku, są tu makiety okrętów, zajebista kolekcja globusów (w tym XVI i XVII wiecznych), wnętrze wieloryba i rozmaite atrakcje dla dzieci, na zewnątrz cumuje ogromna kopia żaglowca Amsterdam z XVIII wieku. Warto też zobaczyć Amsterdams Historisch Museum, świetnie zaaranżowane i ogromne, zbiory od obrazów po makiety, od początków miasta do coffee shopów, multimedia, duże sale, ładnie zaprojektowane gabloty. I jeszcze na pewno dom Rembrandta, bogatą kamienicą, którą malarz kupił za astronomiczną kwotę, teraz są tu grafiki i obrazy – największy zbiór na świecie, pracownia mistrza, kilka odtworzonych pomieszczeń. Dom kupił w 1639 roku, ale potem zmuszony był go wynająć bo nie miał dość kasy. Wrażenie robi także gigantyczna synagoga – Portugese Synagoge z 1675 roku – która z zewnątrz wygląda jak magazyny z czerwonej cegły lub dawna fabryka, z małą synagogą zimową, z galeryjką kobiecą, z wystrojem z XVII i XVIII wieku, bogatą biblioteką i skarbcem udostępnionym do zwiedzania.
Tyle hitów. Brakowało mi muzeum ze zbiorami malarstwa i rzeźby średniowiecznej, w Amsterdamie nie ma bodaj ani jednego obrazu Hieronima Boscha, mojego ulubionego malarza, rodem z Niderlandów przecież. Przesyt natomiast miałem renesansu i baroku, które prezentują m.in. Rijksmuseum (w tym dwie sale z obrazami Rembrandta) czy Hermitage Amsterdam, gdzie trwała czasowa wystawa prac Rubensa i Van Dycka. Można odnieść wrażenie, że historia Amsterdamu zaczęła się w XVII wieku, a przecież imponujący budynek Waag z 1488 roku (obecnie restauracja) pokazuje nam jak potężne musiało być to miasto w średniowieczu. Kilku ważnych muzeów odwiedzić nie zdążyłem, więc tylko wspomnę, że są tu m.in.: muzeum Anny Frank, muzeum historii Żydów, Madam Tussaud, Dungeon Amsterdam czy muzeum tropików.

Więcej...
Środa, 25 Stycznia, 2012
Krzyk kwezala
kupię kupię... na Jirafe!... :D Więcej...
Środa, 25 Stycznia, 2012
Wenneker

holenderski producent alkoholi, w tym znanych likierów. Firma istnieje od 1693 oku, pod obecną nazwą od 1812, kiedy przejął ją Joannes Wenneker. Nadal pozostaje firmą rodzinną, choć już nie należy do Wennekerów, w 1903 roku odkupił ją Johannes Cornelis van der Tuijn, a dziś właścicielami są jego prawnuki. Sztandarowe produkty to: genever Wenneker Oude Proever, korn Wenneker Zeer Oude Korenwijn oraz likiery owocowe i aromatyzowane dla barów w 41 smakach. Wytwarzają też rum, gin, kremy (Pina Colada), syropy do koktajli (Grenadina). Wenneker jest też właścicielem innych znaków towarowych, jak: Goblet (produkuje genever), Olifant (gin, genever, wódka), Nikolski (wódka) i Highland Bull (whisky).

Więcej...
Środa, 25 Stycznia, 2012
Kartka z podróży - Amsterdam (5) kanałami

Amsterdam można zwiedzać z wody pływając licznymi kanałami, które okalają i przecinają cała starówkę, domy schodzą wprost do wody, jak w Wenecji, zresztą wiele osób mieszka w barkach na kanałach, niektórzy mają nawet niewielkie ogródki na barce, przy każdej kamienicy stoją zacumowane łodzie, motorówki, czasami jachty, lepsze hotele oferują też własny transport kanałami do dworca kolejowego. Są trzy linie canal bus, stateczek zatrzymuje się przy atrakcyjnych turystycznie miejscach (20 euro bilet na cały dzień), są rozmaite stateczki, barki, a nawet wodne motory dla zwiedzających, są nocne imprezy na barkach i pływające restauracje. Wykupując Amsterdam Card (warto bo daje też darmowy transport komunikacją miejską oraz wstęp bez biletów do wielu muzeów, niestety karta kosztuje sporo – na 3 dni 60 euro, ale zwraca się po odwiedzeniu czterech muzeów bo bilety drogie nieprzyzwoicie) można bez dodatkowych opłat popłynąć na godzinny rejs po kanałach z portu przy dworcu kolejowym. Płynie się wąskimi kanałami, pod mostami i mostkami. Woda jest bardzo czysta, kilka razy w tygodniu spuszczana i napełniana poprzez system śluz, pływają po niej łabędzie, kaczki, skrzeczą mewy. Panuje tu spory ruch, tak że barki trąbią na siebie. Z wody miasto jest jeszcze piękniejsze, widać w pełnej okazałości majestat XVII-wiecznych bogatych kamienic, z których większość nachyla się ku kanałom, z ich fasad na poddaszach sterczą belki zwieńczone hakami, domy mają wielkie okna – niegdyś bezpośrednio z wody wciągano nie tylko zakupy, ale i meble bo klatki schodowe są nadzwyczaj ciasne, a schody na piętra niepokojąco strome. Zdumiewa zróżnicowanie domów na barkach, niektóre to prawdziwe rudery, wyglądają jak śmietniska, obok zaś przycumowane są bardzo eleganckie barki, na jednych i drugich żyją ludzie, nie koniecznie biedacy – najczęściej ekscentrycy.

Więcej...
Wtorek, 24 Stycznia, 2012
Xenna
Zapadła głęboko w pamięć. Dzięki Disorderze. Więcej...
Komentarze czytelników Dodaj własny komentarz
Wtorek, 24 Stycznia, 2012
Xenna
Lek
Zapadła głęboko w pamięć. Dzięki Disorderze.
Wtorek, 20 Grudnia, 2011
Xenna
Pająk
‎"Xenna" padła w pociągu do domu... To teraz trzeba pisać do Dzidka o następne książki :) Muszę stwierdzić, że jednak znalazłem w niej coś o Tobie, o sobie, o mojej posranej sytuacji życiowej... Jakoś się tak składa, że życiorysy czasem się splatają...
Poniedziałek, 12 Grudnia, 2011
zaproszenie
stroszek
Paweł “Konjo” Konnak (poeta, performer, pisarz), Krzysztof Grabowski (współzałożyciel, perkusista, autor tekstów zespołu Dezerter) oraz Narodowe Centrum Kultury zapraszają na cykl spotkań “Punk rock books”. “Konjo” jest autorem wydanej właśnie alter biografii \\\"Gangrena-mój punk rock song\\\", a Grabowski wydanej rok temu “Dezerter- poroniona generacja?”. Artyści opowiedzą o swoich dziełach oraz o czasach, które zainspirowały ich do podjęcia działań artystycznych. Nie przypadkowa jest również data pierwszego ze spotkań. 13 grudnia - dzień ogłoszenia stanu wojennego, miał duży wpływ na podejmowane tematy zarówno w twórczości Dezertera, jak i w młodzieńczych ujawnieniach Konja. Zarówno dzieło Konnaka, jak i Grabowskiego to intensywne wypełnianie białych plam w naszej najnowszej historii. Jak napisał we wstępie do \\\"Gangreny\\\" perkusista grupy Dezerter - \\\"Doczekali się swojej opowieści rycerze spod Grunwaldu i Warszawscy Powstańcy. Pora teraz na opowieść podziemnych artystów, punkowców i szalonych rebeliantów\\\". 13.XII.2011 - Gdańsk, studio Radia Gdańsk, ul. Uphagena, godz.19 14.XII.2011- Sopot, klub SPATiF, ul. Boh. Monte Cassino, godz. 21 16.XII. 2011 - Warszawa, Dom Spotkań z Historią, ul. Karowa, godz. 20.30 17.XII.2011 - Kraków, klub Imbir, ul. Św. Tomasza, godz. 17 Gorąco zapraszamy, wstęp wolny.
Czwartek, 3 Listopada, 2011
Środa, 24 Czerwca, 2009
chodnikowa chodnikowa@gmail.com
Panie Łukaszu.. Witam po raz kolejny :) Piekę właśnie ciastka francuskie i myślę sobie, o wszystkim, i o niczym.. Szczerze mówiąc nigdy nie spodziewałabym się, że jeszcze tu napiszę.. . nie wiedziałam gdzie trafię.. Myślałam, że Xenna na maturze to i tak za dużo :p Na Pana odpowiedź o magisterce tylko się uśmiechnęłam, ale.. hmm.. jakby cały czas do niej wracałam. Na magisterkę jeszcze za wcześnie, ale nie mogę się oprzeć, żeby na licencjacie nie poruszyć jakiegoś podobnego tematu.. Pana książki są ciągłą inspiracją dla mnie :] Tylko coraz bardziej rozpaczam nad faktem, że licencjat to głównie praca odtwórcza.. I co ja mam teraz z Panem zrobić? :p
Autor:

Pisać koniecznie :) No i wyślij do poczytania!

Środa, 2 Listopada, 2011
Good work
Resume Editors resumedocket@ymail.com
Thanks for given that type of very cooperative information. I enjoyed understanding it is excellent! Thank you.
Autor:

Zobacz wszystkie Dodaj własny komentarz
alkohole antologie Bandyci Rodriguez Bomba w windzie Crass cytaty Disorder i ja film futbol Jarocin Jirafa Roja koncerty konkurs Krzyk kwezala kultura cyfrowa literatura Meksyk Melanże z Żyletką nauka Neurokultura No Future Book obserwacje opowiadania podróże pożegnania postawy punk recenzje rynek książki Spotkania autorskie statystyki Szerokopasmowa kultura We śnie wiersze Włochaty wywiady Xenna YouTube Złam prawo
patroni
medialni:
 
AntyRadio - Radio BEZ Zasad
Landsberg Hardcore Crew
 
Creative
Commons License Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne 2.5 Polska
Aktualny PageRank strony xenna.com.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO © 2007 Biblioteka Analiz Sp. z o.o.
Serwis optymalizowany do 800x600+ | IE/Mozilla FF | kodowanie iso-8859-2