Kanał RSS
Najczęściej komentowane
1. Złam prawo - fragment części II
2. Mrówa-punkówa
3. Xenna na ekranie
4. Xenna - alternatywne zakończenie
5. Chaos i świńska skóra
6. Disorder i ja
7. Kolejny projekt okładki
8. Kabotyn Rotten, Sex Pistols dziady
9. Sylwia
10. Jarocin 2008
Wydawnictwo Jirafa Roja
Strony partnerskie
Crass Zbuntowane Życie Penny Rimbaud
Kwartalnik Literacki Wyspa
Najlepsze przewodniki
No Future Book Śmierć Książki
Notes Wydawniczy
Rynek Książki
Witold Horwath
Wydawnictwo Jirafa Roja
Xenna Moja Miłość
Strona Łukasza Gołębiewskiego

Witam Was na mojej stronie, którą redaguję wspólnie z Wami - moimi czytelnikami. Strona powstała w styczniu 2007 roku i początkowo wyłącznie poświęcona była powieści "Xenna moja miłość". Od tamtej pory odwiedziło ją ponad 400 tys. osób! Nigdy nie spodziewałem się takiego zainteresowania, dziękuję Wam za to.

W dziale komentarze staram się na bieżąco pisać o tym, co mnie obchodzi. W galeriach znajdziecie moje fotki, w tym możliwie pełną dokumentację spotkań autorskich. Są tu też recenzje, wywiady oraz rozmaite aktualności - zarówno te od wydawcy - o moich książkach, jak i wszelkie inne, także te, które sami nadsyłacie.

Pozostańcie w buncie!

Do zobaczenia na koncertach i spotkaniach autorskich. 

Aktualności
Czwartek, 4 Marca, 2010
Rozmowa o "Złam prawo" w UWM FM
wydawca

5 marca w falach radia UWM FM (95,9 Olsztyn) w programie "Łyk Kultury"  między 12 a 14:00 wyemitowana zostanie rozmowa Małgorzaty Szwarc z Łukaszem Gołębiewskim na temat powieści "Złam prawo". Całość do ściągnięcia w dziale MP3.

Komentarze (2) Skomentuj
Wtorek, 2 Marca, 2010
Ponad 16 tys. odwiedzających w lutym
wydawca
W lutym strony internetowe "Xenny" i "Melanży z Żyletką" odwiedziło 16.176 osób. Od uruchomienia strony, czyli od 20 stycznia 2007 roku, odnotowaliśmy już ok. 476 tys. odwiedzin. Średnio dziennie strony poświęcone książkom Łukasza Gołębiewskiego odwiedzało w lutym 570 osób. W ostatnim miesiącu notowaliśmy blisko 217 tys. wywołań na stronach, a od uruchomienia witryny "Xenny" już ponad 5,44 mln wywołań. Dziękujemy za komentarze, zarówno te pozostawiane na stronie, jak i wysyłane bezpośrednio do autora lub wydawcy. Dziękujemy też wszystkim osobom, które pozostawiają na swoich prywatnych stronach linki do "Xenny".
Jeśli wyślecie na adres autor@xenna.com.pl informację o linku na swojej stronie, dodamy do niej linka na tych stronach. Więcej...
Skomentuj
Poniedziałek, 1 Marca, 2010
"Gildia Literatury" o "Złam prawo"
wydawca

"Gildia Literatury" 27 lutego zamieszcza recenzję Izy Grzelak z powieści "Złam prawo".
Książka Gołębiewskiego nie jest powieścią detektywistyczną. Najbliżej jej chyba do starej dobrej prozy inicjacyjnej. Narratora pochłaniają bowiem nade wszystko problemy dojrzewania: potrzeba akceptacji ze strony rówieśników, pierwsze eksperymenty seksualne, przepełniający go bunt, z którego notabene Krzysztof nigdy nie wyrasta. Tłem książki są równie stare, choć nie tak dobre (za to wielokrotnie już opisywane…) lata 80.: czas nie tylko gwałtownych przemian politycznych, ale i kulturowych, ilustrowanych choćby przez Jarocin - pisze recenzentka.
Całość do czytania w dziale recenzje.

Skomentuj
Środa, 24 Lutego, 2010
Debiutancka płyta Life Scars
Jirafa Roja
Ukazał się debiutancki album zespołu z Białej Podlaskiej, trzy dziewczyny i Mike lecą po starej, melodyjnej linii punk rocka. Life Scars powstało na poczatku roku 2008. Od początku był to projekt zainspirowany sentymentem do starych pankowych kapel, w których ważniejsza od umiejętności była chęć grania panka, przekazania swoich myśli i wspólnego spędzania czasu. Z czasem w prostej pankowej muzyce pojawiły się crustowe motywy.
Płyta do kupienia w sklepie Jirafa Roja - darmowa wysyłka. Więcej...
Skomentuj
Poniedziałek, 22 Lutego, 2010
Sylwester Zimon o "Złam prawo"
wydawca

Sylwester Zimon na łamach portalu informacyjno-gosporadczego "Nowa Dęba" recenzuje "Złam prawo".
Muszę przyznać, że trochę rozczarowało mnie nowe dzieło tego autora. Zapowiadana zmiana klimatu jest dość pozorna. Każda powieść Łukasza jest wariacją na jeden i ten sam temat, (miłości, dojrzewania, nałogów) z tym, że nieco zmienia się fabuła. Tutaj mamy swoiste novum – sensacyjną historię satanistycznego mordu i próbę odnalezienia mordercy. Wydaje mi się, że bohaterowie dążą do prawdy jedynie z nudów, bo tak naprawdę niewiele ich to obchodzi, a rozwiązanie kryminalnej zagadki i tak nic nie zmieni - pisze recenzent.
Całość do czytania w dziale recenzje

Komentarze (10) Skomentuj
Zobacz wszystkie aktualności
 
Recenzje
Czwartek, 15 Listopada, 2007
Masłoń o "Melanżach z Żyletką"
Krzysztof Masłoń
Na haśle „Sex, drugs & rock’n’roll” nie jeden już zrobił karierę. Autor precyzuje: nie rock, lecz punk rock.
„Xenna”, poprzednia powieść Łukasza Gołębiewskiego, wprawdzie wyuzdana i obsceniczna, była ledwie pisarskim ćwiczeniem przed rzutem na naprawdę głęboką wodę, który teraz, po „Melanżach” autor ma już za sobą. Postanowił on sprawdzić wytrzymałość czytelników, czy będą w stanie przełknąć historię związku znanego z „Xenny” bohatera z nastoletnią dziewczyną – sfinalizowaną horrorem opowieść, którą w równym stopniu kształtuje literatura, co alkohol, narkotyki i punk rock.
Po książkę tę nie powinni sięgać ci, którzy mają jeszcze opory przed literacką pornografią, jak również osoby, którym wydaje się, że życie to coś więcej niż zabawa do upadłego, i że nie da się na okrągło chlać, ćpać, uprawiać seks, a z intelektualnych rozrywek preferować grę w lotki i oglądanie meczów futbolowych. Bez obaw, da się.
„Melanże z Żyletką” to oczywiście opowieść o miłości. Perwersyjnej, ale miłości. Jakby się uprzeć, jest to nawet rzecz o dążeniu do miłości idealnej. Dążeniu, rzecz jasna, niespełnionym. Bo też i ten romans (ha, ha...) młodziutkiej dziewczyny z 15 lat starszym od niej partnerem skazany jest na klęskę, a podtrzymuje go jedynie, czy mówiąc wprost, podlewa – alkohol.
W gruncie rzeczy powinienem Łukaszowi Gołębiewskiemu poradzić, by zaczął się leczyć, bo niewątpliwie powinien. Ale dalej rozmowa nasza potoczyłaby się jak jeden z licznych dialogów w jego ostrej jak brzytwa (żyletka?) powieści. Odpowiedziałby mi: – Już to robiłem.
– I? – zamieniłbym się w znak zapytania.
– Psychiatrzy to idioci – zakończyłby tę wymianę zdań.
Podoba mi się lakoniczność autora „Melanży”. Po co mówić za dużo.
Komentarze (6) Skomentuj
Wtorek, 9 Stycznia, 2007
Horwath o Xennie
Witold Horwath
Największym atutem Xenny jest wiarygodność opisu, uzyskana przez użycie prostego, kolokwialnego, a niekiedy wręcz slangowego języka. Gdy czytałem, wydawało mi się, że po prostu jestem wśród tych ludzi, że razem z nimi odurzam się wódką, prochami i punk-rockiem. Nie jest to jednak zabawa w młodzieżowy, subkulturowy folklor w stylu Masłowskiej. Powiedziałbym raczej, że to polski Charles Bukowski.

Witold Horwath jest jednym z najciekawszych współczesnych pisarzy, autor m.in. "Seansu", "Ultra Montany" i "Ptakona" (niedawno ukazało się wznowienie), scenarzysta - napisał m.in. scenariusz do filmu "Ekstradycja". Więcej na temat jego pisarstwa można znaleźć na stronie
www.witoldhorwath.pl.
Komentarze (1) Skomentuj
Piątek, 6 Lutego, 2009
Recenzja powieści "Disorder i ja"
Ewa Tenderenda
W "Magazynie Literackim KSIĄŻKI" ukazała się recenzja Ewy Tenderendy z powieści "Disorder i ja". Autorka pisze m,.in.: "Naiwny happy end u tego autora nie wchodzi w grę. Jest za to samotność, alienacja, desperacja. Bohater pełen jest wewnętrznych sprzeczności i niezmiernie trudno prognozować, czy wyjdzie mu coś dobrego. Książka mocna, męska, budzi emocje, frustruje, a opisana codzienność przeraża". Całość poniżej. Więcej...
Skomentuj
Poniedziałek, 8 Lutego, 2010
Recenzja "Złam prawo"
Ewa Tenderenda

W lutowym numerze "Magzynu Literackiego KSIĄŻKI" Ewa Tenderenda pisze:
"Odważne ukazanej tematyki seksualnej z pewnością spowoduje, że wiele osób sięgnie po tę książkę. Może znajdą się też tacy, którzy przeczytają ją dla akcji mocno zakorzenionej w Warszawie. A może z jeszcze innego powodu. W każdym razie książka nie dla ludzi szarych, przeciętnych, którzy sie boją inności. Łukasz Gołębiewski w swoich książkach opisuje świat, który go szczególnie interesuje i muzykę, która jest mu bliska. I mnie ta wiarygodność (bliska wiarygodności testu ciążowego) i autentyczność autora odpowiada".
Całość recenzji poniżej.

Więcej...
Skomentuj
Wtorek, 13 Lutego, 2007
recenzja z "Newsweeka"
Joanna Ruszczyk
W "Newsweeku" z 18.02 ukazała się recenzja "Xenny" autorstwa Joanny Ruszczyk pt. "Seks, punk i Meksyk". Całość urzeka - brakiem pruderii, prostotą, ulicznym językiem i tempem akcji, które wyznacza kolejny seks - pisze recenzentka największego polskiego tygodnika opinii. Więcej...
Skomentuj
Zobacz wszystkie recenzje
Komentarze czytelników Dodaj własny komentarz
Piątek, 12 Lutego, 2010
Git rock
Iguana imodelski@wp.pl
fantastyczna informacja:Dze zniecierpliwieniem czekam:P a wraz ze mną tysiące fanów!!na aktualną pogode ta info grzeje jak żywiec porter.pozdrawiam!
Wtorek, 9 Lutego, 2010
Odlotos
Iguana imodelski@wp.pl gg 6337350
komentując ostatnią książke napisałbym to co piszę po każdej z kolejnej Autora: It Rocks!! Jest naprawdę fantastyczna... Jednak jest za krótka, mam nie dosyt... Ale koncze już narzekanie! A tym którym się ta twórczość nie podoba: Chuj w dupe ze szkłem, żeby nie było za przyjemnie:P jak mawiała Xenna :D
Autor: Dzięki za wszystkie miłe słowa jakie od was dostaję na temat nowej książki, tym bardziej ważne dla mnie, że nie byłem pewien jak ją przyjmiecie, w końcu trochę się różni od tamtych... Carry on! Nie ma wyjścia, biorę się chyba za pisanie następnej.
Piątek, 5 Lutego, 2010
z subsowym pozdrowieniem
Szaja
Pozdro z warszawskich U.K Subsów. Nigdy nie spodziewałbym się po starym bywalcu Fabryki, że się zapuszcza w takie zaprzedane systemowi rejony.
Autor: Toteż zapuszczam się tylko w sytuacjach wyjątkowych :)
Piątek, 5 Lutego, 2010
W kwestii promocji
Anna
Rozpoczęłam już kampanię reklamową. Podsunęłam twoje książki do czytania i czekam na opinie. Są ferie to wiara będzie czytać... mam nadzieję :P
Autor: wielkie dzięki :)
Piątek, 5 Lutego, 2010
Jak dobry offowy film
Anna
Łyknęłam "Złam Prawo" jak młody pelikan. jak zwykle świetnie napisana. Zwłaszcza podobało mi się nawiązanie do Krzysia Isztara...
Trochę męczy mnie ten dead metalowy klimat. Lepiej jednak pasuje do Ciebie punk. Tak jak napisałam w tytule. To świetny scenariusz z nie mniej świetną scenografią.
Nawiązuję do filmu bo wczoraj czytałam skrypt sztuki, która będzie wystawiona w maju w naszym Per Se teatrze, przez 17latka. Podobny klimat - piekielny - podobna scenografia i wszechobecne zło. Lubisz wiosnę więc może przyjedziesz na premierę. Wyślę zaproszenie.
Lubię Cię "Stary punku") Ile każesz czekać na następną powieść?
Pozdrawiam ze Słonecznego Płocka:)
Autor: thx młody pelikanie ;p
Zrób promocję "Złam prawo" przy okazji premiery sztuki to na pewno wpadnę do Płocka, bo wybieram sie tam jak sójka za morze... wstyd powiedzieć, ale chyba już ponad 2 lata nie byłem :(
Następną chciałbym napisać na styczeń 2011, ale czy się uda? cholera, nie wiem, ta mnie sporo zdrowia kosztowała i nie jestem pewien czy mam siłę pisać po 10h dziennie, ale to zdecyduję jak wiosna przyjdzie.
pzdr
Zobacz wszystkie Dodaj własny komentarz
patroni
medialni:
   
AntyRadio - Radio BEZ Zasad
 
Creative
Commons License Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne 2.5 Polska
Analiza oglšdalności witryny © 2007 Biblioteka Analiz Sp. z o.o.
Serwis optymalizowany do 800x600+ | IE/Mozilla FF | kodowanie iso-8859-2