|
|
|
|
|
|
| Odpowiadasz na komentarz: |
| Rozumiem, o co Ci chodzi, ale takie już są prawa festiwalowe. Ja jednak będę się upierał, że na dużej scenie byłoby o wiele mniej energetycznie. Fakt, namiot był zapchany do granic przyzwoitości, przydałby się większy. Wydaje mi się, że miejsce wybrali sami Pistolsi, i z tego, co słyszałem na większości imprez grają właśnie w takich miejscach. Można to uznać za lekką perfidię. Z drugiej strony najlepsze sztuki na jakich byłem, odbywały się właśnie w takich warunkach. A wracając jeszcze do Twoich spostrzeżeń a propo ubioru Rottena (chyba właściwie to Lydona), nie sądzisz, że gdyby wyszedł na scenę w mundurku a\'la późny Londyn lat 70., to byłoby dopiero żałosne? Z tego, co pamiętam, to już podczas pierwszej reaktywacji w latach 90. tak się nosił - koszula w kratę itp. Tak ten model ma. |
| Napisany przez halucynogeniusz |
|
|
|
|
|
| |
|
|
© 2007 Biblioteka Analiz Sp. z
o.o.
Serwis
optymalizowany do 800x600+ | IE/Mozilla FF | kodowanie iso-8859-2 |
|