Sylwester Zimon na łamach portalu informacyjno-gosporadczego "Nowa Dęba" recenzuje "Złam prawo". Muszę przyznać, że trochę rozczarowało mnie nowe dzieło tego autora. Zapowiadana zmiana klimatu jest dość pozorna. Każda powieść Łukasza jest wariacją na jeden i ten sam temat, (miłości, dojrzewania, nałogów) z tym, że nieco zmienia się fabuła. Tutaj mamy swoiste novum – sensacyjną historię satanistycznego mordu i próbę odnalezienia mordercy. Wydaje mi się, że bohaterowie dążą do prawdy jedynie z nudów, bo tak naprawdę niewiele ich to obchodzi, a rozwiązanie kryminalnej zagadki i tak nic nie zmieni - pisze recenzent. Całość do czytania w dziale recenzje.
Teraz jest taki w ogóle trend w literaturze a każdy młody a szczególnie ludzie bardzo młodzi ,kbiety piszę dziś o tym wyborcza bez żenady posługują się wulgaryzmami, opisując seksualne i narkotykowe orgie - nie tak dawno, sięgając do tej samej recepty, triumf święciła skandalizująca trzydziestoparolatka Charlotte Roche z powieścią „Feuchtgebiete” („Wilgotne miejsca”), finezyjnie zgłębiającą problemy masturbacji, seksu analnego i higieny intymnej. Uznanie zyskała także autobiograficzna książka „Fucking Berlin” o życiu studentki zarabiającej na życie jako prostytutka (w internetowej księgarni Amazon wszystkie trzy książki można kupić razem po promocyjnej cenie). itd ,itd....ale od pisarzy nie co starszych można by się spodziewać czegoś więcej jakieś nadziei ,jakiegoś humory ,ciepła czy retrospekcji ,która pozwoliła by się czytelnikowi wierzyć ,że życie może być ciekawą drogą ,fakt ,że czasem jest do dupy ale czy dumanie musi być w dupę i takie mało elektryzujące .Seks dla wielu ludzi to mega pozytw energi
Jajebiście lubię seks ,i choć mam kochanka z innej bajki ,niż ja ale z łóżku może być kosmicznie cudownie parę godzin totalnego pozytywnego odlotu -polecam !!!!.Może wtedy Pan napiszę książkę ,która będzie wydawniczym bezcelerem coś między Filipem Roth-Olgą Tokarczuk - Andrzejem Bartem a Hanna Samson ;-)wiem ,że ma Pan swój styl ,ale chodzi mi też o odbiorców ,czytelników ,czy nie ciekawie było by pisać do ludzi ...hahah
Wtorek, 23 Lutego, 2010
disorder czy autor nosi w sobie swoje pwiedzi ,czy może to tylko ...
Nawet jakby Disorder takowego znalazł to myślę, że wtedy dopiero mogła by powstać perwersyjna powieść :D I jeśli mogę się jeszcze wtrącić to rzeczywiście może i taka moda, czy trend jest obecny w literaturze to jednak panuje w tym wszystkim jakaś równowaga. Są książki, w których znajdziemy tą brutalność, wulgaryzmy i perwersję i książki "spokojne", ciepłe i ciekawe. W nowościach księgarni każdy znajdzie coś dla siebie, także dlaczego wygaszać tych pisarzy, którzy piszą może i dla młodszych odbiorców (chociaż moim zdaniem nie tylko) w bardziej brutalny sposób obrazując rzeczywistość.
A ja tam życzę D.takiej kochanki ,która z serca i dupy wyjmie to szkło które w sobie czuje ,że ma i kaleczy . Czy D w dzieciństwie miał tylko głupie ,mało erotyczne ciotki ,kobiety kluchy które powodowały lęk przed dorosłością ,albo jakieś zimne Kutasińskie Królowe Śniegu wokół siebie ?! .Nie które jego zdania mogą swoją finezją uwodzić ,jeśli D kręci kobiety to nie za ostry język ,ale precyzję języka właśnie ;-) Choć czytają ją na próżno szukać coś w rodzaju ...bezczelności pełen rozchylam Twoje płatki ,muskam ciebie ,zatracam się w niej ale też w Tobie ,każda kobieta ma inny zapach ,Twój mi odpowiada ,nie wiem czy to feromony ,czy zapach podniecenia ,coś czego chce spróbować ,bo to Ty ,dotykam ,ciebie ,muskam wewnętrzną cześć ciebie ,zapomniałem gdzie jestem to jest jak trans ,jak oszalały chce się wbić ,wypić ciebie ,raz jeszcze ,raz jeszcze ...czekam i czekać już nie mogę ,już strumień Twój płynie ,eden ,wodospad i raj ,jak mnie kręci to podniecenie Twoje ,Twój krzyk jak zabijanej owcy ofiarnej ,za każdym razem coraz dziksze wychodzi z Ciebie zwierze ,nie grzeczna dziewczyna tylko dzikie zwierzę ,dla którego szczytowanie to jak odmienny stan świadomości ,jak byś się koki nawciągała ,jak hera była Twoją dobrą ,co ja mówię najlepszą przyjaciółką ,ale by ćpamy tylko siebie uwielbiam ciebie taką dziką i nieobliczalną ...i to ,że ten moment najsilniejszego podniecenia może w nas wracać i wraca ,nie wiem jak to się dzieje ,to nie racjonalne, uczucie rozkoszy ,gra w klasy ,w Twoim ciałem i kolacja w wydaniu Twoim dla mnie ,rozkoszy która obezwładnia ....Życzę D Tobie tego tj .zaspokojenia seksualnego w sensie fizycznym i duchowym ,które objawia się odprężeniem ciała,umysłu , uczuciem błogostanu oraz spełnienia ....ciekawa jestem ,czy to by rzutowało na fabułę ,treści ,język -Twoich książek ?!
czytam i zrobiło mi sie ciepło , mimio deszczu na oknem i niezbyt ciekawej pogody mam ochote złamać prawo o nietykalności cielesnej i pokochać się z kimś ..a te opisy to z książki , życia czy z głowy ?
Wtorek, 23 Lutego, 2010
Disorder czy autor nosi w sobie swoje odpowiedzi ,czy może to tylko ...
Muzyka kształtuje jego sposób rozumowania – nic więc dziwnego, że często myśli ulubionymi fragmentami tekstów piosenek.
A jakie to słowa ,albo jako to muzyka ,może warta posłuchania ?! Można prosić o 2,3 przykłady ...miłość ktoś seksownie wreszcie opisałam ,aż chce się mieć taką śliczną muszelkę miłości ;-) a nie dymano w d, kto to lubi ?
Co do wątków autobiograficznych, to sama również odnoszę takie wrażenie :) słusznie ? Ostatnio w komentarzu pisałam, że powieść naprawdę mi się spodobała, ale odwołując się do tej recenzji powiem, że jednak "Melanże z żyletką" jest dla mnie, jak na razie na pierwszym miejscu Twojej twórczości ( Chociaż do przeczytania został mi jeszcze "Disorder i ja" )