|
|
|
|
| recenzja z "Newsweeka" |
Wtorek,
13 Lutego, 2007 |
|
|
| |
W "Newsweeku" z 18.02 ukazała się recenzja "Xenny" autorstwa Joanny Ruszczyk pt. "Seks, punk i Meksyk". Całość urzeka - brakiem pruderii, prostotą, ulicznym językiem i tempem akcji, które wyznacza kolejny seks - pisze recenzentka największego polskiego tygodnika opinii. |
|
|
| Początek debiutanckiej powieści dziennikarza, wydawcy i znawcy polskiego rynku książek, Łukasza Gołębiewskiego, nie zapowiada pasjonującej lektury: "Przegrałem swoją miłość. Straciłem swoją Xennę. Nie ma jej. Może zresztą zawsze była mitem, bezsensowną pogonią za szczęściem, za marzeniami". Ale po dwóch stronach czytamy już mięsistą, wciągającą powieść, udaną mieszankę pornograficzno-psychologiczną (w proporcjach 70:30). Bohater jest znanym, permenentnie nawalonym pisarzem, który mówi, że "nie warto go kochać, bo rozdaje fałszywe ciepło, pożera kobiety i wypluwa je do sracza". Rzeczywiście, konsumuje ich sporo, na czele z tytułową Xenną. Jest ona energiczną, temperamentną kobietą z małymi cycuszkami i zgrabnym tyłkiem, ale też wspomnieniem lat młodości i szalonych imprez, koncertów przy ostrych brzmieniach (tytułowa Xenna to legendarna kapela punkowa lat 80.). Realny świat - konkretne miejsca w Warszawie czy Meksyku - Gołębiewski raz za razem porzuca dla delirycznych wizji i w kółko tych samych rozmyślań bohatera. Całość mimo to urzeka - brakiem pruderii, prostotą, ulicznym językiem i tempem akcji, które wyznacza kolejny seks. |
|
|
Źródło "Newsweek" nr 7/2007
|
|
|
|
|
| |
|
|
© 2007 Biblioteka Analiz Sp. z
o.o.
Serwis
optymalizowany do 800x600+ | IE/Mozilla FF | kodowanie iso-8859-2 |
|